Idea tego produktu jest bardzo prosta: podświetlić film i zrobić zdjęcie klatki. Gotowe. Jest to zatem podejście, które także przyświecało pomysłowi w realizacji pixl-latr. Różnica jest spora bo to jednak produkt bardziej kompletny choć ograniczony tylko do filmów o rozmiarze 35mm.
Kiedy przeczytałem o tym urządzeniu i zobaczyłem zdjęcia poczułem duży sentyment. Produkt wyglądał jakby właśnie zszedł z linii produkcyjnej KODAKa i w swojej kolorystyce był nie do pomylenia z czymkolwiek innym. Żółto-czarno-czerwone kolory były bliskie najstarszym produktom KODAKa - np. Kodachrome. Bardzo przepłacając, przede wszystkim za transport, kupiłem piękne pudełeczko. 
Produkt pojawił się na rynku w 2018 roku i został opisany nawet przez dpreview.com. Kosztował ok. $40, a w Polsce chyba nigdy nie był sprzedawany. Dalej jest do kupienia np. na amazon.com.
Kiedy otrzymałem przesyłkę i przyjrzałem się opisom na pudełku okazało się, że ten produkt tak naprawdę nie ma nic wspólnego z firmą KODAK założoną w 1888 roku. Nic poza prawami do użycia logo, nazwy i kolorystyki. KODAK Mobile Film Scanner został bowiem opracowany i wyprodukowany przez C&A IP Holdings, LLC.
KODAK Mobile Film Scanner konfekcjonowany jest w sposób atrakcyjny i estetyczny. Poza oczywistymi elementami plastikowymi całość wykonana jest z mocnej i odpornej na zgięcia tektury barwionej w trwały sposób.
Wewnątrz opakowania znajduje się instrukcja w trzech językach i pudełko z widocznym otworem w pokrywie.
Urządzenie w nazwie ma "mobile" czyli (przenośny) i faktycznie jest to małe pudełko, poskładane w taki sposób, że mieści się prawie w każdej większej kieszeni. 
Konstrukcja pozwala zbudować w ciagu kilku sekund "stół" do kopiowania filmów 35mm i to zarówno oprawionych przeźroczy jak i negatywów kolorowych czy czarno-białych. Co bardzo wygodne nie musimy filmów mieć pociętych na paski - możemy skanować nawet bardzo stare rolki.
Od razu należy jednak zaznaczyć, że okienko prowadnicy dostosowane jest w zasadzie tylko do jednego formatu klatek: 24x36. Nie ma możliwości skanowania filmów z klatkami szerszymi, ale oczywiście możemy skanować klatki mniejszego formatu (np. 24x24).
Konstrukcja prowadnicy filmów jest precyzyjna i pozwala utrzymywać klatkę filmu płasko i równomiernie oświetlać. Urządzenie zasilane jest dwoma paluszkami (AA) i generuje dość dobre światło. Nie umiem się wypowiedzieć co do żywotności baterii bo jeszcze nie osiągnąłem stanu jej zużycia mimo dość długiego czasu próbowania możliwości skanera. 
Na spodzie dolanej części pudełka znajduje się wyłącznik oświetlenia dyfuzora.
Po otwarciu pudełka ukazuje się obraz dwu części
Po otwarciu pudełka ukazuje się obraz dwu części
W dolnej części jest prowadnica, podświetlany dyfuzor oraz ukryty pod klapką pojemnik na baterie
W dolnej części jest prowadnica, podświetlany dyfuzor oraz ukryty pod klapką pojemnik na baterie
Pod spodem umiejscowiono wyłącznik światła
Pod spodem umiejscowiono wyłącznik światła
Dalej budujemy stół do kopiowania co w zasadzie sprowadza się do odgięcia odpowiednio przyciętych ścianek. Górną część wciskamy w odpowiednie szczeliny w dolnej i gotowe.
Wystarczy umieścić film w prowadnicach,  ustawić pozycję filmu aby oświetlana była wybrana klatka i można działać. 
No właśnie - tylko co dalej? Bo przez otwór w blacie stołu widać podświetlony negatyw.
Dalej w zasadzie dokładnie to samo co w przypadku np. pixl-latr. Musimy zrobić zdjęcie podświetlanego negatywu.
Budujemy blat stołu i nóżki
Budujemy blat stołu i nóżki
i stół do kopiowania gotowy
i stół do kopiowania gotowy
i wsuwamy do dolnej częśći
i wsuwamy do dolnej częśći
Cała konstrukcja oraz odległość stołu od negatywu zakłada, że zdjęcie będziemy wykonywać aparatem smartfona. Wyraźnie widać, że założono iż obiektyw smartfona umieszczony jest blisko jednej z krawędzi na środku. Nie zastanawiano się oczywiście nad tym, że są telefony wyposażone w aparaty z trzema obiektywami. W przypadku niektórych telefonów stwarza to problem ze stabilnym umieszczeniem obiektywy nad otworem. 
Ja używałem iPhone 11 Pro oraz Huawei P30 i udało mi się osiągnąć w miarę stabilne utrzymywanie telefonu na stole. W przypadku iPhone pomógł mi w tym nawet futerał.
Zdjęcie klatki możemy wykonać aplikacją systemową Aparat (Zdjęcia) i potem przetwarzać na komputerze w celu choćby odwrócenia negatywu, ale producent poszedł jednak z udogodnieniami dalej i z myślą o swoim produkcie oferuje bezpłatnie aplikację Kodak Mobile Film Scanner (zarówno na Apple iOS jak i Android). Co ciekawe - aplikacje możemy używać także bez związku z samym skanerem KODAK tylko z zupełnie innym produktem. 
Możliwości aplikacji KODAK Mobile Film Scanner są całkiem spore:
* wybór rodzaju skanowanego filmu: negatyw kolorowy, kolorowe przeźrocze, negatyw czarno biały
* skalowane przybliżenie kadru do możliwie największego rozmiaru. W moim przypadku aplikacja sama wybrała teleobiektyw iProne 11 Pro
* możliwości edycyjne po zrobieniu skanu: przedefiniowany filtr koloryzujący i ustawiający ekspozycję, oprawienie kadru w wybraną ramkę, regulowane zaokrąglenie rogów kadru, dostosowanie ekspozycji, ustawienie kontrastu, regulacja winietowania, obcinanie i obracanie, docięcie w okrąg, ustawienie orientacji, nasycenie kolorów, ostrość, temperatura barw, pikselowanie, rysowanie po zdjęciu ołówkami, przyklejanie predefiniowanych naklejek, dokładanie napisów i tekstów.
Po edycji zapisujemy skan do rolki zdjęć telefonu i przechodzimy do następnego.
PODSUMOWANIE
Wady:
* obsługa tylko filmów 35mm
* uzależnienie jakości skanowania od aparatu smartfona
* skanowanie przy użyciu aplikacji KODAK czasami generuje skany o bardzo złej gęstości
* aplikacja nie umożliwia zachowania edytowanego zdjęcia do późniejszej obróbki. Edycja możliwa tylko do momentu zapisu zdjęcia
* założenie umieszczenia obiektywu smartfona na środku przy krótszej krawędzi
Zalety:
* stabilna konstrukcja
* małe wymiary
* kompletny stół do kopiowania z podświetleniem
* obsługa przeźroczy oprawionych w ramki
* obsługa rolek bez konieczności cięcia na odcinki
* dedykowana aplikacja o obszernych możliwościach edycyjnych i możliwości udostępniania w innych aplikacjach (np. facebook)

Możesz także zobaczyć ...

Back to Top